Sierpień 2017

Witam wszystkich po urlopie. No i cóż to w ostatnim okresie się wydarzyło. Ważnym wydarzeniem były wybory społecznej inspekcji pracy. Mimo że pod nadzorem związków zawodowych (wynika to z ustawy) to dotyczyły wszystkich pracowników. Szkoda że coraz mniej znajduje się osób, które społecznie  angażują się w zadania wykonywane na rzecz pracowników i zakładu. A przecież to zakładowa społeczna inspekcja pracy jest buforem i bezpiecznikiem bezpośrednio na stanowiskach. To inspektorzy uczestniczą w pracach komisji bhp, zwracają uwagę na bezpieczeństwo na stanowiskach. Do nich pracownicy powinni zgłaszać niewygodne krzesła, niebezpiecznie wystające części maszyn czy też wykonywanie poleceń które stwarzają zagrożenie. Związki zawodowe sprawują tylko kontrolę nad prawidłowym działaniem inspekcji i  włączają się w sytuację z którymi inspekcja nie jest w stanie sobie poradzić.

Bezrobocie spada, a na polskim rynku coraz trudniej o dobrego pracownika. Ba, powiedzieć można że o każdego pracownika. Dlatego zaczął się zaciąg siły roboczej ze wschodu. I nic w tym złego bo przecież my, też swego czasu harowaliśmy na zachodzie. Złym może się okazać tylko, czy warunki ich zatrudnienia, oraz czas pracy są zgodne z polskim prawem. Ale to sprawdza Państwowa Inspekcja Pracy, która została powołana w tym celu, aby takimi tematami się zajmować. Zauważalne jest jednak to, że stopa bezrobocia jest na poziomie najniższym od kwietnia 1991 r. Rekrutację w  zakładach pracy na pewno dodatkowo utrudni odpływ z rynku pracy osób, które od 1 października br. nabędą prawa do przejścia na emeryturę po obniżce wieku emerytalnego. My jako związek już to zauważyliśmy, bo niestety ubyło nam w ciągu jednego dnia 4 pracowników, którzy już są szczęśliwi wyrywając się z tego kieratu. Nie oznacza to jednak, że nadeszły złote czasy na rynku pracy tymczasowej.  Na pewno nie, bowiem koszty takiej pracy stale rosną. Co bardziej rozsądne firmy utrzymywały wysoki poziom zatrudnienia swoich pracowników przewidując  nieuchronność takiej sytuacji. Trochę  szkoda że u nas poszło to w innym kierunku, a teraz polityka zatrudnienia wspierana musi być poprzez programy nagradzające pracowników za pomoc w znalezieniu chętnych na 1/2 etatu. Brak chętnych pracowników w naszym zakładzie pogłębia także niestabilność harmonogramów, często zmieniające się planowanie, praca zmianowa oraz mała atrakcyjność przy tak wygórowanych wymaganiach. Te twierdzenie jest wynikiem wieloletniego doświadczenia i spojrzenia związków zawodowych na ten temat. Do tego dochodzi (coraz częściej sygnalizowana) nonszalancja i mało elastyczna umiejętności zarządzania przez część przełożonych. Piszę część, aby nie obrazić wszystkich, a tych których mają na myśli pracownicy, nie muszę wymieniać po imieniu. Coraz bardziej brakuje także dobrej woli, aby w jakikolwiek sposób docenić doświadczonych i wieloletnich pracowników. Patrząc jednak na całościowe podejście dotyczące braku pracowników firmach, które nie radzą sobie tak jak i nasza ze znalezieniem pracowników na rynku pracy, to coraz częściej sięgają po pomoc z zewnątrz. Potwierdzają to dane Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, z których wynika, że w 2016 aż 9 proc. więcej firm niż rok wcześniej szukało pracowników za pośrednictwem agencji zatrudnienia. Więcej potrzeb niekoniecznie oznaczają jednak „złote czasy” i wyższy zysk dla agencji pracy tymczasowej i lepsze czasy dla zakładów pracy korzystających z tych usług. A dlaczego? Chyba ktoś zapomniał o tym że wyszkolenie i zdobycie umiejętności jest też kosztem i warto sumiennie przeliczyć, co jest bardziej opłacalne.

Jeżeli jeszcze są jakieś sprawy którymi się nie zajmowaliśmy to piszcie do nas poprzez skrzynkę umieszczoną przy pokoju lub na nowy adresinfos@solidarnosc311.pl    Jeżeli chcecie otrzymywać InfoS w wersji elektronicznej, to znajdziecie go na stronie www lub zgłoście to poprzez adres mailowy.

 

 

 

 

 

Related posts