PISMO W SPRAWIE APLIKACJI

Nikt z nas nie lubi jak mu się przypina łatkę i próbuje dyskutować na tematy, o który nie ma najmniejszego pojęcia. Szkoda, że informacji nie szuka się wtedy u źródła, tyko nakręca koniunkturę i mocno komentuje sytuację, znajdując wolnych słuchaczy, aby tylko komuś dokopać, a Solidarności szczególnie. Chyba tylko dlatego, że staramy się mówić i pisać prawdę.  Jak zauważycie najwięcej do powiedzenia mają Ci, których  ta sprawa najmniej dotyczy i dodatkowo nie należą do żadnego ze związków zawodowych działających w zakładzie. Komisja Zakładowa nr 311 NSZZ „Solidarność”, aby przerwać dziwne insynuacje związane z tematem aplikacji, postanowiła zapoznać członków związku z pismem które już dosyć dawno przesłała w tej sprawie, aby na wstępie tego procesu, zasygnalizować swoje spostrzeżenia oraz  zgłosić uwagi.

PISMO Z DNIA 08.06.2017

Szanowni Państwo.

W związku z wieloma wątpliwościami, które w ostatnim czasie pojawiły się w sprawie aplikacji na nową linię pralin, Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” zastanawia się czy proces, który został zaproponowany i zakomunikowany pracownikom, był do końca przemyślany co rodzi szereg wątpliwości związanych z jego przebiegiem oraz komunikacją.

KOMUNIKACJA

Pierwszą sprawą, z która zwracają się pracownicy jest sprawa komunikacji związanej z tym procesem, a szczególnie dotyczącą aplikacji na dział produkcyjny czy aplikują na cały dział produkcyjny, czy tylko na agregat?. Wątpliwości zaczęły pojawiać się pośród pracowników z pakowni linii pralin (c-600) których urządzenia nie należą do agregatu. Nie są też pewni czy muszą aplikować na II i III kategorie z urządzeń pakujących nie mają chęci wykonywać pracy na nowym agregacie, a tylko na dotychczasowych urządzeniach pakowni pralin. Nie mamy operatorów przypisanych do poszczególnych urządzeń, wiąże się to jednak bezpośrednio z umiejętnościami i szkoleniami, które każdy pracownik posiada w swoim paszporcie. Druga sprawa dotyczy słabej komunikacji i zrozumienia przez pracowników z innych działów niż c-600. Tutaj też się pojawiają pytania związane z tym czy są to stanowiska na całym dziale czy tylko dotyczące agregatu. Brak wiadomości, o jakie urządzenia chodzi. Sama nazwa zawężona do określeń kat II operator maszyn, czy też kat. III operator procesu, nie wyjaśnia stanowiska i wymaganych umiejętności manualnych i technicznych oraz technologicznych.

APLIKACJE

Trzecia sprawa dotyczy braku jakiejkolwiek wiadomości o aplikacji na IV kat. (prowadzący proces). Według Komisji Zakładowej możemy mieć do czynienia z sytuacja, która pozwolić może na pewne nieprawidłowości. Z naszego punktu widzenia takie rozwiązanie pozwoliło już w tym wstępnym procesie na sytuacje takie jak:

1 Już na tym etapie doszło do dyskryminacji obecnych prowadzących proces z C-600, którzy aby wykonać jakikolwiek ruch, muszą aplikować na stanowiska zaszeregowane w niższej kategorii i o innych umiejętnościach i zakresie odpowiedzialności oraz doświadczenia technologicznego przy produkcji czekolady, oraz zarzadzaniu zespołem.  Jeżeli tego nie uczynią to według naszych wiadomości zostanie im zaproponowana kat. I. (jak i każdemu z pracowników z innych kategorii, którzy tych aplikacji nie przejdą). Sprawia to wrażenie wstępnej selekcji i daje podstawy do nierównego traktowania pracowników, co jest niezgodne z etycznymi zasadami firmy. W konsekwencji doprowadzi to po raz kolejny (jak to miało miejsce z kat I) odejście grupy pracowników z firmy.  Czy stać nas, jako firmę na utratę przeszkolonych i doświadczonych pracowników, kiedy mamy problemy ze stabilizacją zatrudnienia i zmuszeni jesteśmy posiłkować się pracownikami z Ukrainy, z którymi patrząc na doświadczenia innych firm, może być bardzo dużo problemów? Szczególnie, gdy oczekiwania tych pracowników dotyczą kwestii stabilizacji i ciągłości zatrudniania, co wiąże się pośrednio z oczekiwaniami płacowymi.

2.Ta sama sytuacja odnosi się do zainteresowanych prowadzących proces z innych linii, którzy chcąc aplikować na nową linię, muszą się i tak w aplikacji zdegradować do kategorii niższej i liczyć na łaskę przyjęcia ich na kat III, a później weryfikację na kat IV z pośród wszystkich aplikujących. Dlatego dziwi nas fakt braku otwartej aplikacji na prowadzących, co pozwoliłoby także kilku zainteresowanym prowadzącym z innych linii aplikować na nowe urządzenie. Jest to tak zwany awans poziomy, który pozwala na zmianę środowiska, urządzenia oraz pogłębiania doświadczenia i umiejętności.

  1. 3. Jakie stawki zaszeregowania pojawię się na tych stanowiskach? Dziwnym trafem od kilku lat gorzej traktuje się w naszej firmie osoby z dłuższym stażem i doświadczeniem. Jeżeli nawet otrzymują aplikacje i angaże na nowe stanowiska i kategorie, stawki, jakie im są proponowane w znaczny sposób odbiegają od istniejących. Często zdarza się że lepiej było nadal pracować na zastępstwach niż przyjmować aneks lub nowy angaż. Ci pracownicy często wyselekcjonowani byli przez liderów i kierowników, jako pracownicy posiadający umiejętności i doświadczenie, promujące na wyższą kategorię, a traktowani są stawką na poziomie nowo przyjmowanych lub dużo niższą od spotykanej na tym stanowisku i linii.

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” już podczas spotkań zastrzegała i informowała, że będzie mocno przyglądać się procesowi, aby uniknąć jakichkolwiek podejrzeń dotyczących nieprawidłowości czy manipulacji. Niestety w chwili obecnej, wobec przedstawionych powyżej wątpliwości, możemy domniemywać, że na tym etapie pojawiły się symptomy dyskryminacyjne, które zauważalne są nie tylko przez Komisję Zakładową, ale także przez pracowników naszego zakładu. Dlatego Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” wobec takich sygnałów oceniać to może, jako pojawiające się próby zmanipulowania procesu, szczególnie, jeżeli chodzi o nieistniejącą w aplikacjach kat IV.

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” pragnie zwrócić uwagę na fakt, że to pracodawca niejednokrotnie podkreślał, że awans poziomy jest też rozwojem, niekoniecznie związanym z przeszeregowaniem oraz wynagrodzeniem. Niestety przyglądając się zaistniałej sytuacji, zabrakło tego w obecnym procesie. Brak jest także rozwiązań etycznych, które stara się tak mocno podkreślać pracodawca, dyskryminując pracowników agregatu c-600, oraz innych pracowników, których zamiarem było aplikowanie na linię pralin. Dotyczy to propozycji zmiany kategorii zaszeregowania do najniższej kategorii w zakładzie w momencie braku pozytywnego przejścia aplikacji. Brak jakichkolwiek rozwiązań dla pracowników, którzy do tej pory pracowali na linii C-600 i w wyniku zmiany agregatu i urządzeń, zostali pozbawieni dotychczasowej stabilizacji pracy, oraz wprowadziło niepewność, co do przyszłości w tej firmie. Na to, jako Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” nie możemy się zgodzić i biernie przejść do zaakceptowania tej sytuacji, szczególnie, że zwracaliśmy uwagę na fakt, że w etapie aplikacji, to obecni pracownicy linii c-600 w pierwszej kolejności powinni zabezpieczyć stanowiska na nowej linii pralin, jeżeli są one w swoim zakresie obowiązków tożsame ze starą linią c-600. Nie do przyjęcia są działania, które w jakikolwiek sposób podważają zasady etyczne, doprowadzając do sytuacji, która nawet w niewielkim stopniu dopuszcza do powstałych wątpliwości związanych z prawidłowością przeprowadzonego procesu i traktowaniu przedmiotowo pracowników.

Wobec powyższych wątpliwości, Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” wnosi swoje zastrzeżenia dotyczące całego procesu.

Z wyrazami szacunku                                                                                       W imieniu Komisji Zakładowej. Dariusz Skorek

Nie sadziliśmy wówczas, że to jest dopiero początek góry lodowej i pojawiających się problemów. Prawdą jest, że dnia 12.06 doszło do spotkania pomiędzy grupą przygotowującą proces aplikacji a stroną związkową.  Po tym spotkaniu zmieniona została komunikacja, która wyjaśniła niedomówienia, szczególnie dotyczące IV kategorii zaszeregowania i dalszych kroków rekrutacyjnych. Co nie oznacza że rozwiało to nasze wątpliwości oraz uspokoiło Komisję Zakładową. Nie ukrywaliśmy przed pracodawcą rodzące się plotki, które co chwila pojawiały się na liniach produkcyjnych.  Cóż przecież pracownicy nie są wcale głupi. Widzą i komentują to, że coraz częściej poszukuje się i obsadza na stanowiskach osoby wygodne, nie  stwarzające problemów oraz młode.

Dnia 29.06.2017 roku odbyło się spotkanie organizacyjne z Japońską częścią Zarządu naszej firmy. Głównym celem spotkania była sprawa P.P.E. (o czym będzie mowa w dalszej części) oraz zapoznanie strony Japońskiej z procesem aplikacji na linii pralin. Przedstawiciele obydwu związków działających w zakładzie przekazali swoje wątpliwości i  spostrzeżenia związane z tym tematem. W  najbliższym czasie  odbędzie się następne cykliczne spotkanie ze stroną japońską. Strony spotkania uzgodniły że wrócą do tematu aplikacji i przekażą spostrzeżenia dotyczące tego tematu. Szczególnie zwrócona zostanie uwaga na przebieg rozmów oraz testy, które po raz pierwszy pojawiły się podczas takiego procesu. Jest to o tyle ważne, że strona japońska bardzo mocno zainteresowała się tym zagadnieniem i wyraziła chęć dalszego omawiania tego tematu kiedy będą znane już wyniki całej aplikacji oraz poczynionych ruchów.

Dnia 01.08.2017 roku grupa prowadząca aplikacje spotkała się ze związkami zawodowymi, w celu omówienia wyników procesu i przeprowadzonej reorganizacji. Wywołane prze stronę związkową spotkanie, było konsekwencją działań i rozmów przeprowadzonych z aplikującymi pracownikami przeprowadzonymi w dniach 27-28.07.2017 roku. Rozmowa w szczególności  dotyczyła czwórki pracowników, którym pracodawca  zamierza obniżyć kategorie zaszeregowania. Niestety nie doszło do żadnego porozumienia w tej sprawie pomiędzy stronami tego spotkania. Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” w związku z tym, że dotyczy to tylko członków Solidarności, przygotowuje protest i stanowisko, które zostanie  w  najbliższych dniach złożone do całego Zarządu Spółki.

Wracając do tematów nie dotyczących linii pralin, przejdę do tego, co w ostatnim okres się działo i czym NIE ZAJMOWAŁY SIĘ ZWIĄZKI I NIC NIE ROBIŁY. Na pewno nie zajmowaliśmy się w ostatnim okresie Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy, ponieważ  rozpoczęliśmy rozmowy na temat Pracowniczych Programów Emerytalnych, które maja objąć WSZYSTKICH pracowników, nawet tych którzy nas nie lubią. Bo nie dzielimy pracowników, tylko rozmawiamy o rozwiązaniach dla  całej grupy zatrudnionych w zakładzie. Nie rozmawialiśmy o jubileuszach bo na krótką chwilę zawieszone zostały rozmowy dotyczące tylko pracowników objętych układem. Za to poważnie podeszliśmy do innych tematów i podjęliśmy negocjacje dla WSZYSTKICH pracowników na temat kapitału początkowego za lata pracy, który zostać ma wpłacony na Indywidualne Konta Emerytalne. Na pewno nie wyszliśmy z kontynuacją żądań podwyżkowych z którymi się nie zgadzamy do tej pory nie podpisując porozumienia płacowego. Jednak konsekwentnie prowadziliśmy rozmowy o podwyższeniu dodatku za pracę w niedzielę. Dodatkowo zajęliśmy się sprawą respektowania świąt oraz tematem warunków szkodliwych. Naprawdę teraz nie wiem ile wystarczy nam determinacji i  zaangażowania, aby podjąć dalsze rozmowy dotyczące Regulaminu Pracy, Regulaminu Premiowania, Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy (a w tym jubileuszy) i innych bardzo pilnych spraw. Przecież w widzeniu kilku wiecznie kontestujących pracowników, ZWIĄZKI NIC NIE ROBIĄ I NICZYM SIĘ NIE ZAJMUJĄ. Zapewne sądzą, że wszystko się robi samo i to jeszcze bez żadnej ingerencji związkowej.

 

Related posts