MY

Jest w naszym otoczeniu pewna grupa ludzi, która postanowiła, że ze sprzedawania nadziei na rychłe zwycięstwo można zrobić biznes. Biznes tak się rozkręcił, że grupa zdobyła, trzyma i rozszerza władzę. Potrafi wmówić ludziom, nie tylko to, że remis jest zwycięski, ale nawet, że pasmo porażek jest w swej istocie zwycięstwem. Co więcej, wmówiła wielu z nas, że tylko ona jest w stanie wygrywać? Ciekaw jestem, jak długo jeszcze będziemy się na to nabierać? Czy zostaliśmy poddani manipulacji, czy tylko pozwalamy się oszukiwać? Przez manipulację rozumiemy kształtowanie poglądów bez wiedzy i woli człowieka. Jest to wstrętna metoda oddziaływania na grupę dla realizacji z góry już określonego celu. Manipulator posługuje się informacjami lub faktami, aby ukryć prawdziwe i rzeczywiste cele. Dlatego mam pretensje do siebie i do innych, że zezwoliliśmy na bezkarne manipulowanie nami. Przecież w obecnej sytuacji wszyscy powinniśmy wykonywać pracę zgodnie ze standardami bez ogłupiających i narzucanych nakazów, które wzięte są rodem ze średniowiecza. Lecz także sami nie jesteśmy bez winy. Lubimy o własne błędy obwiniać innych, nawet swoich przełożonych. A to przecież MY spóźniamy się na stanowiska, to MY urywamy się wcześniej, to MY nie wypełniamy dokumentacji lub niedopełniamy swoich stanowiskowych obowiązków. A później obwiniamy liderów, kierowników, że nas ukarali, że zwrócili nam uwagę. Nas też zaczynamy obwiniać o to, że związek ma obowiązek stanąć na głowie, aby udowodnić, że to MY jesteśmy pokrzywdzeni i że nie ma się, kto za nami ująć. Nie wiemy, co przyniosą najbliższe miesiące, nie wiemy, jakim zadaniom lub wyzwaniom będziemy musieli sprostać. Ale możemy zaapelować do rozsądku i zastanowienia się. Czy MY zrobiliśmy wszystko, aby do pewnych sytuacji nie dopuścić? Zawsze można powiedzieć, że to, iż drogo jest w spożywczaku, że nie starcza do pierwszego, że podwyżki cen deklasują pensje do poziomu zasiłku socjalnego. To wszystko prawda.  To wszystko wina budowniczych piramid z gliny. Ale dopóki sami będziemy w porządku to nie pozwolimy na sytuację jak w nieśmiertelnym „Misiu”, gdy możemy usłyszeć: „Ja tutaj jestem kierownikiem tej szatni! Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?”

Related posts