SPOTKANIE 06.10.2017

To nie był dobry dzień. Zbyt dużo na głowie i jeszcze dzisiejsze spotkanie, które nie napawało optymizmem. A wszystko przez butę i arogancję pewnych osób,które uważają ze złapały Pana Boga za nogi, a pracownicy to banda nieudaczników. Trudno było się spodziewać innego przebiegu i użytych argumentów, aby I.K. utrzymała swoje stanowisko. Myślę i jestem pewien, że to nie koniec tej sprawy, która jednak posiada drugie dno. Ale o tym napiszę na pewno później, nie chcą odkrywać wszystkich kart. Brzmi tajemniczo, lecz sadzę że pewne wydarzenia w najbliższym czasie, zaskoczą parę osób. Czy wtedy będzie tak przyjemnie?

Related posts