ANIOŁEK

TweetBardzo dawno temu, pewnego Bożego Narodzenia, Święty Mikołaj przygotowywał się do swojej corocznej podroży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy… Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko jak poprzednicy. Zdenerwowany Mikołaj zaczął podejrzewać, że może nie zdążyć na czas ze wszystkim. – Cóż, może zadzwonić do agencji po dodatkową siłę roboczą? – pomyślał drapiąc się w siwą brodę. Jakby tego nie było dosyć w przedświątecznym rozgardiaszu, do gabinetu zawitała Mikołajowa, wcale w nie najlepszym nastroju. – Słuchaj Mikuś – oświadczyła – Mama ma zamiar wkrótce nas…

CZYTAJ CAŁOŚĆ

Wróbelek

TweetŻył sobie raz wróbelek. Cały rok latał to tu, to tam. Wreszcie nadeszła zima. Pewnego dnia zrobiło się bardzo, ale to bardzo zimno. Wróbelek tak strasznie zmarzł, aż z tego zimna stracił przytomność. Kiedy tak leżał, obok przechodziła krowa i zesrała się na wróbelka. Ptaszkowi nagle zrobiło się ciepło, ożył i zaczął radośnie i wesoło ćwierkać ze szczęścia. Usłyszał to grasujący obok kot. Załapał wróbelka, otrzepał go z gówna i ze smakiem zjadł na obiadek. Jaki z tej opowieści można wyciągnąć morał? – Nie każdy kto na ciebie nasra, jest…

CZYTAJ CAŁOŚĆ

ŚWIĘTA KROWA

Tweet Tym razem sięgnąłem po twórczość Andrzeja Waligórskiego, trochę już zapomnianego aktora, poety, satyryka i dziennikarza, który często sam siebie określał tekściarzem. Święta krowa  Mlekodajna, piękna, zdrowa, Żyła kiedyś zwykła krowa. Z przodu żarła trawę z sieczką, A z tyłu dawała mleczko. Dawała je w zimie, w lecie, Uwielbiali krowę kmiecie. Prawie hołd składali krowie, Aż jej przewrócili w głowie. Uwierzyła, że jest święta I zrobiła się nadęta, Okrąglejsza od balona, I jakaś taka natchniona… Poszedł ją wydoić Wicek, A krowa w krzyk: – Won od cycek! W ziemię bij…

CZYTAJ CAŁOŚĆ

DIABEŁ

TweetDawno, dawno temu, pewien skąpy wieśniak policzył oszczędności swojego życia. Nazbierała się z tego niezła sumka, wiec postanowił kupić sobie coś pożytecznego. Zbliżał się wielki targ w pobliskim mieście, więc wieśniak udał się tam, aby wydać zaoszczędzone talary.  Po przyjrzeniu się różnym rozmaitościom, nie znalazł nic, co by go zainteresowało. Już miał wrócić niepocieszony do domu, kiedy nagle jego uwagę przykuł… diabeł. Diabeł był czarny jak smoła, miał lekko skośne oczy, ogon, rogi, czerwone ślepia i było od niego lekko czuć siarką. Siedział spokojnie w klatce i przyglądał się przechodniom.…

CZYTAJ CAŁOŚĆ